Pasztet z fasoli

Nie ma takiej potrawy, której gospodynie z chwałowickiego Gminnego Zespołu Kulinarnego nie potrafiłyby przygotować z fasoli. Wachlarz jest szeroki: od deserów po kotlety, a nawet… pasztet.

Nie ma takiej potrawy, której gospodynie z chwałowickiego Gminnego Zespołu Kulinarnego nie potrafiłyby przygotować z fasoli. Wachlarz jest szeroki: od deserów po kotlety, a nawet… pasztet. – To ciekawa przekąska, dobrze smakuje zarówno na zimno, jak i na ciepło. Powinna zainteresować szczególnie zwolenników kuchni jarskiej – mówi Leokadia Gugała.


Zaczynamy od namoczenia fasoli. Pozostawiamy ją na całą noc w wodzie z dodatkiem majeranku oraz kminku. – Dzięki tym ziołom, potrwa będzie łatwiejsza do strawienia, nie będzie wywoływała wzdęć – tłumaczy pani Leokadia. Następnego dnia gotujemy fasolę do miękkości, uważając jednak, aby się nie rozgotowała. Podobnie postępujemy z suszonymi grzybami – musimy je opłukać, namoczyć i ugotować. Cebulę trzeba obrać, pokroić w plasterki i usmażyć na złoto.
Tak przygotowane: fasolę, grzyby i cebulę mielimy w maszynce. Razem z tymi składnikami, zmielić trzeba również 3 ząbki czosnku oraz strąk ostrej papryki. – Jeśli nie mamy świeżej, możemy użyć suszonej. Ostatecznie, możemy ją też zastąpić sproszkowaną papryką z torebki – mówi Leokadia Gugała. Wszystkie składniki musimy wymieszać na jednolitą masę. Dodajemy do niej również nieco wywaru pochodzącego z gotowanych grzybów, tłuszcz na którym smażyliśmy cebulę, 2 jajka, sól i pieprz do smaku oraz 1 łyżkę roztartej na proszek suszonej mięty. Masę zagęszczamy kilkoma łyżkami bułki tartej i dokładnie wyrabiamy.
Brytfannę smarujemy tłuszczem i posypujemy bułką tartą. Wypełniamy masą i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 170°C. Pieczemy przez 1 godzinę.

Składniki:
1 ¾ szklanki fasoli, 1 strąk ostrej papryki, 3 ząbki czosnku, garść suszonych grzybów, 1 duża cebula, 2 jajka, bułka tarta, majeranek, kminek, suszona mięta, sól, pieprz, tłuszcz do smażenia